poniedziałek, 16 maja 2011

Piątek 13-go

W piątek 13-go, bieżącego miesiąca, czarownica Magda szalała i bawiła się znakomicie, zwłaszcza po godzinie duchów. Poświęćmy jednak chwilę na ogólną refleksję nad dniem powszechnie uważanym za pechowy.
Meksykanie wierzą, że pecha przynosi wtorek 13-go. W krajach europejskich niefartowny jest piątek. Istnieje potwierdzona klinicznie fobia przed piątkiem 13-go, nazywa się to paraskewidekatriafobią. Jak donosi wiarygodne źródło zwane Wikipedią, nie jest możliwe, aby w ciągu całego roku ani jeden piątek nie wypadł trzynastego dnia miesiąca. Zatem niemożliwe jest również uniknięcie przez osoby przesądne pewnego stresu. Moja matka boi się trzynastki do tego stopnia, że stara się nie mieć trzynastego nic do załatwienia. Mnie trzynastka pecha nigdy nie przynosiła. Przez wiele lat miałam trzynasty numer w dzienniku i były to lata czerwonych pasków. Z kolei jako czteroletnie dziecko zażyczyłam sobie od Mikołaja bluzkę z "13".
Skąd strach przed trzynastką? Mamy słynny horror "Piątek trzynastego". Nawet w serialu "Dr. House" jedna z najbardziej pechowych postaci ma ksywkę "Trzynastka" - przypadek? Liczba jak liczba. Nie mam nic przeciwko, ponieważ suma 1+3 daje 4, a czwórkę lubię - bo wmówiłam sobie, że przynosi mi szczęście. Właśnie, wmówiłam sobie. Ludzie potrafią wmówic sobie zarówno pecha, jak i fart. Potęga autosugestii i podświadomości, mili państwo! 
A teraz informacja dla wszystkich, którzy upierają się, że miniony piątek 13-go przyniósł im pecha: to nie kwestia daty, to przypadek albo efekt zakorzenionej w naszej kulturze obawy (samospełniająca się przepowiednia?). Poza tym: trudno od razu przewidzieć, czy dane wydarzenia będą miały zły czy dobry skutek. Dobre obraca się niekiedy w złe, więc bywa i odwrotnie. Głowa do góry, idziemy do przodu, a czas pokaże, czy był to rzeczywiście "fatalny piątek" ;)

1 komentarz:

eve pisze...

witaj Madziu:)
ciekawy wpis,faktycznie wiele potrafimy sobie wmówić (np. pechowy piątek)a potem i tak czas pokazuje jak było:)
pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy,żebym miała co komentować:P